Forum dyskusyjne

Hipnoza ostatnia deska ratunku?

Autor: okti325   Data: 2020-08-28, 17:10:17               

Mam w sobie tyle ograniczeń i lęków zakodowanych, że nawet jak jestem tego świadomy to ciężko mi nad tym zapanować. Moim glownym problemem jest to, że reaguje lekiem na zwykłe sprawy. Kiedyś zakochalem się w jednej dziewczynie i mega ja wyidealizowałem, jednak przez te pieprzone fantazje totalnie odleciałem od rzeczywistosci. Dostałem jakieś psychozy i zacząłem ją stalkować, myśleć dniami i nocami, czekać na różnych przystankach po kilka godzin, pisać różne dziwne wiadomości itd. Najgorsze było przedemną. Dostałem z tego powodu nerwicy natręctw i jeszcze bardziej ta chora obsesja wypełniła moje życie. Zacząłem się rozgladac po ulicy czy czasem nie idzie ze swpim chlopakiem itd. To doprowadzilo do totalnej depresji. Od tamtej pory bylem swiadomy swoich ograniczeń, tego, że żyje w totalnej iluzjii swoich błędnych wyobrażeń. Zacząłem chodzić na wizyty do specjalistów, które kosztowały mnie kilka tysiecy zł, do tego leki od psychiatry. Już nie mam doprawdy tak ciężkiej depresji, ale jak czasem jakiś bodziec zwiazany z tą osobą się pojawi to nastrój mi się gwałtownie obniża i jest mega spięcie. Nwm wystarczy, że przejde obok sklepu w którym ta dziewczyna pracuje, czy zobacze jakąś dziewczyne z warkoczem to znowu jest obniżka nastroju, lęk. To strasznie utrudnia życie, to jest jak jakieś więzienie umysłu, duszy. Wiem, że to jest tylko moja wina, bo to ja wyidealizowałem i wyniosłem na piedestał obcą osobę, o której wiedzialem tylko tyle, że głośno spiewa w kościele i ma blond włosy, do tego to całe życie uciekanie od rzeczywistosci w fantazje. No, ale to nie tylko to. Często czuje się jak totalny śmieć i czuje lęk. Mimo, że jestem tego świadomy i przeczytałem mase książek i obejrzalem mnóstwo filmów na ten temat to dalej tkwie w tych swoich iluzjach i lękach. Mam terapie na NFZ od września już chyba 10 w życiu, nie sadze by mi pomogła, dlatego chciałem spróbować hipnozy, wiem, że jest skuteczna i mogłaby przebudować moją psychike i nie musiałbym już np. widząc blondynke z warkoczykami i idącej za rączkę z chłopakiem czuć spięcia i deprechy itd. Tylko wiem też, że jest to metoda dosyć kontrowersyjna i nie udowodniona naukowo podobno. Dlatego chciałem się zapytać czy ona może faktycznie pomóc na takie dolegliwości i czy nie ma jakiś efektów ubocznych. Czy wtedy zapomniałbym, że wogóle miałem taki straszny problem z psychoza, depresja i nerwica i czy bym był bardziej pewny siebie i nie czuł lęku w prostych sytuacjach?

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku
  • Hipnoza ostatnia deska ratunku? - okti325, 2020-08-28, 17:10:17