Forum dyskusyjne

RE: Co Tobie i Tobie i mi w Duszy gra? Podzielisz się?

Autor: Magdasienudzii   Data: 2026-05-07, 19:59:39               

Czesc bastia:))

No wlasnie nie wiem czy konieczne.
Mamy liste za i przeciw...i dalej sie wahamy.

Sytuacja jest taka, jesli chodzi o formalne sprawy, ze on jest kupiony "na kolanka", czyli nie do hodowli.
Kiedys na podstawie takiej umowy, dostawalo sie juz wykastrowanego szczeniaka, bo miedzy innymi tak chroniono psiaki przed pseudo hodowcami.
A ze teraz juz wiadomo ze wczesne kastrowanie jest nie dobre ze wzgledow medycznych, to tylko zaznaczone jest w umowie ze piest nie jest jako reproduktor sprzedany.

wiec, moglibysmy nie kastrowac.
Ale, no wlasnie ale....
On jest strasznie zywy, nie slucha sie, tarza sie w roznych zapachach na polu.
W ogrodzie mamy zasieki zeby nam ta powsinoga nie zwiala w tango:)
i podobno po kastracji ma sie stac spokojny i lagodny jak baranek.
Czyli mam go kastrowac dla wlasnej wygody?
Tu mam dykemat i to prawie moralny, bo nie chce go okaleczac tylko dlatego zeby byl grzeczny, mily i przyjemny.
Ale, nie chce zeby uciekal, rwal sie i sobie krzywdy zeby nie zrobil.
No nie wiem.
Weteryniaez, do ktorego lata chodzilam z kotami, do ktorego mam zaufanie, twierdzi ze lepiej wykastrowac.
Ale, rozmawialam z mloda weterynarka i ona byla innego zdania.
Ta psia psycholog, twierdzi ze ogolnie jez przeciw kastracji, ale w przypadku tego psa jest za.
Gdyby on byl suczka, nie mialabym tego dylematu, sterylizowalabym.

Ja juz pomijam ze on nam wszystkie poduszki wyruchal:))

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku