Forum dyskusyjne

RE: Potrzebuję oceny sytuacji

Autor: nika1111   Data: 2025-12-10, 15:21:56               

Hej,
tak, umówię się, sama czuję, że powinnam.
Na razie to są takie myśli "a co gdybym", póki co nie traktuję tego jako zagrożenie, to (jeszcze?) nie ten etap, mam zresztą mega wysokie poczucie odpowiedzialności za innych i wiem, że jestem potrzebna dzieciom i rodzicom.
Ale pojawiają się, a to dla mnie info, że przestaję sobie z tym radzić...

Czekam, aż rozwiniesz. Twoje przemyślenia dużo mi dają.
Dzisiaj mąż wrócił, na moje słowa o tych myślach, o tym wszystkim powiedział, że "sama chciałam", że "przecież sama mu kazałam się zająć jego życiem, no więc się zajął, a ja się mogę zająć swoim", że "ma serdecznie dość moich pretensji", "połowa tego, co mu piszę, to jest wzięta z dupy", a "takie myśli jak moje to on ma od dawna, tylko o tym nie mówi".

Zupełnie już nie wiem, jak na to zareagować.
Przejąć się tym, co mówi? Doradzić lekarza?
Postrzegać jako manipulację?
Czuć się źle z powodu jego stosunku do mnie?
Olać? Chyba do tego musiałabym przestać kochać...

I nie wiem też, jak to się ma do "czy mogę coś zrobić, żebyś się lepiej poczuła" z początku tego wątku, który sugeruje, że przecież on taki wspierający i zaangażowany, nawet już pomijając zwrot o "wszystkich moich nieszczęściach".

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku