Wątki na forum
Strona główna forumRegulamin forum
- wszystko wszędzie naraz (25)
- Mity o gwałcie, samoocena i relacje (1... (1)
- Zmiana pracy - dylemat. (2)
- Brak chęci do życia (1)
- Mam dość siebie. (1)
- Praca. Dziecko (2)
- Anhedonia, brak uczuć zarówno tych dob... (1)
- Co kochani u was nowego? (70)
- Wątpliwości w związku (9)
- Facet mnie zostawił dla bylej (10)
- Lubię muzykę. Polecam muzykę. Posłucha... (170)
- Związki i relacje (70)
- Błędy w pracy (1)
- Zaburzenia koncentracji u dziecka (5)
- Potrzebuję oceny sytuacji (125)
- Święta (6)
- Trójkąt dramatyczny Karpmana. (2)
- Problemy psychiczne, dziwne stany i OC... (16)
- Tak tylko (21)
- Tutaj są rozmowy o wszystkim i o wszys... (1462)
Reklamy
Forum dyskusyjne
Mam dość siebie.
Autor: zzz24 Data: 2026-03-15, 21:53:02Napotkały mnie niestety nieprzyjemne okoliczności:
Mój chłopak postanowił zostać za granicą jeszcze rok, doceniam, że chce zarobić na nasze przyszłe mieszkanie, ale mi jest po prostu przykro, że znowu nie mam go blisko siebie na co dzień, tak aby mnie przytulił. To nie pierwszy raz jak nasz związek jest na odległość. Przykro mi jest z tym, chcę by był już na zawsze ze mną :(
Od września mój ojciec był w szpitalu z powodu kamieni na woreczku żółciowym. Potem miał wrzód na dwunastnicy, który mu pękł co zakończyło się reanimacją i śpiączką w granicy 10 dni. Mogłam od razu jechać go odwiedzić, niż pytać się o zgodę córkę jego żony. Nie czułam się dobrze z tym, że on tam leżał, obwiniałam się, że to z mojego powodu zdrowie mu szwankowało, bo nie pogadaliśmy szczerze o naszych relacjach, w którym to on jest nawet do tej pory typem "unikającym" bo tak mu wygodnie. Mój chłopak zabrał mnie do Niemiec, abym zmieniła otoczenie, ponieważ widział po mnie, że miałam załamanie. Tam faktycznie się odstresowałam, ale byłam w stałym kontakcie z żoną ojca, nawet z nim jak lepiej się czuł. Zamiast normalnie mi napisać, że można go odwiedzać, to wypaliła do mnie: "A ty w ogóle wybierasz się kiedyś do ojca?". Zadeklarowałam, że szybko, potem okazało się, że w tym dniu wyszedł ze szpitala. Parę dni później odwiedziłam go w domu. Co czułam? Że jestem tam intruzem. Wręczyłam mu prezent, jego małżonka do mnie, że po co tacie taki badziew itd... on siedział przy tym, nic nie zrobił. Wieczorem wyszłam od nich. Potem tata napisał, że niby zamieszanie zrobiłam, ponad miesiąc nie rozmawialiśmy ze sobą. Po tym czasie sam się odezwał zapewniając mnie, że niby nie jestem kłopotem, nie wierzę w to nawet do tej pory. Jak mu wspomniałam, że czuję się emocjonalnie do kitu to uznał, że nie jestem beznadziejna i, żebym "nie pierdoliła" głupot. Potem spotkaliśmy się: ja, on i moja kochana młodsza siostra<3 Przy niej nie rozmawialiśmy o tym. Drugie spotkanie miałam z nim sam na sam. Twierdził, że pamiętał prezent ode mnie, ale podobno nie słyszał tego. Nie mogę mu do tej pory zaufać. Jest taki sam jaki był poprzednio wobec mnie. Odzywa się do mnie tylko wtedy, kiedy jemu jest wygodnie. Do tego mam przekonanie, że moja macocha nastawia siostrę przeciwko mnie.
Śmierć mojego 18-letniego kociego przyjaciela Felixa.
4.01.2026 r.- tej daty wolałabym nie pamiętać. W tym dniu straciłam mojego największego przyjaciela, który był ze mną przez większość mojego szkolnego życia. Mieliśmy różne charaktery, ale uzupełniliśmy się. Uwielbiał dostawać ode mnie jedzenie, zabawki, wyjścia na spacery, przytulanie, nasze wspólne drzemki, przede wszystkim dodawanie nawzajem otuchy. Gdy wybił mu siedemnasty rok życia, nie byłam od razu świadoma, że pojawi się u niego śmiertelny nowotwór żołądka :"( Zabrał mi mojego największego towarzysza, do tego jeszcze czuję, że to przeze mnie, bo mogłam coś zrobić, aby żył. Nie sądziłam, że będzie to bolesne, byłam przy nim jak odszedł za tęczowy most 🙁. Do tej pory w każdym pomieszczeniu domu, i na podwórku widzę jego wraz z naszymi wspomnieniami.
Dolegliwości jakie odczuwam:
* nerwobóle
* przyśpieszony oddech
* zasypianie w granicach ok. 2:00-3:00
* bóle głowy
* natrętne myśli
* poczucie wyobcowania w relacjach rodzinnych i przyjacielskich
* płaczliwość
* przyśpieszone bicie serca
* nerwowość, złość, rozdrażnienie
* brak zaufania do siebie i innych
* brak poczucia pewności siebie, wiary w siebie
* niskie poczucie własnej wartości
* prowokowanie wymiotów jako "wyrzucenie złych myśli"- od wczoraj
* nadmierne zamartwianie się
* nadmierne przeklinanie
- Mam dość siebie. - zzz24, 2026-03-15, 21:53:02
